.

 

       Konrad Peszek

 

Lekcja, która nie kończy się wraz z dzwonkiem.
Przesłanie Anny Jenke dla uczniów i nauczycieli.


Wrzesień ma w sobie coś z nowego początku. Po wakacyjnej ciszy znów rozbrzmiewają szkolne dzwonki, w klasach pojawiają się uczniowie, na ławkach leżą nowe zeszyty i podręczniki. Jedni z radością wracają do swoich kolegów i nauczycieli, inni z niepokojem myślą o nowych obowiązkach, sprawdzianach i wymaganiach. Dla wielu młodych ludzi rozpoczyna się kolejny etap życia.

Właśnie na początku tego nowego roku szkolnego warto przypomnieć postać Sługi Bożej Anny Jenke – polonistki, pedagoga i wychowawczyni młodzieży, dla której szkoła nigdy nie była jedynie miejscem przekazywania wiedzy. Uczyła języka polskiego, literatury i kultury, ale jednocześnie patrzyła znacznie dalej. Interesował ją człowiek: jego charakter, sumienie, sposób odnoszenia się do innych, jego wybory i odpowiedzialność za własne życie. Pracę nauczyciela traktowała jako szczególnego rodzaju służbę.

Anna Jenke doskonale rozumiała, że młody człowiek nie jest jeszcze „gotowym człowiekiem”. Dopiero odkrywa swoje możliwości, poznaje własne słabości, uczy się podejmowania decyzji i ponoszenia ich konsekwencji. Dlatego wychowanie wymaga cierpliwości, obecności i przede wszystkim miłości. Szczególnie mocno brzmią jej słowa: „Młodzież ma nam tylko przechodzić przez ręce. Trzeba ją umieć podać Wyżej… i Dalej…”.

To jedno zdanie można uznać za kwintesencję jej myślenia o wychowaniu. Młodzież zostaje człowiekowi powierzona tylko na pewien czas. Uczeń przychodzi do szkoły jako dziecko, a po kilku latach powinien wyjść z niej jako człowiek bardziej dojrzały, odpowiedzialny i świadomy własnej wartości. Zadaniem nauczyciela nie jest więc zatrzymać go przy sobie, ale pomóc mu ruszyć dalej.

Anna Jenke chciała prowadzić młodych ludzi „Wyżej i Dalej” – ku prawdzie, dobru i pięknu, ale także ku Bogu. Jej pedagogika nie kończyła się wraz z ostatnim dzwonkiem. Była przekonana, że prawdziwe wychowanie dokonuje się przez całe życie i wymaga nieustannej pracy nad sobą. Wśród zasad, którymi sama starała się kierować, wymieniała m.in. kształtowanie charakteru, pracę nad własnymi wadami, ćwiczenie silnej woli, czynienie dobra drugiemu człowiekowi oraz dobre przeżywanie każdego dnia w łączności z Bogiem. Dlatego na początku kolejnego roku szkolnego jej przesłanie można odczytać również jako kilka prostych wskazówek dla współczesnego ucznia.

Nie bój się od siebie wymagać.
Ocena w dzienniku nie określa wartości człowieka. Można mieć słabszy dzień, popełnić błąd, czegoś nie umieć. Ważne jest jednak, aby nie rezygnować z pracy nad sobą. Anna Jenke przestrzegała przed zgodą na przeciętność: „Nie wolno być miernotą, tylko mocnym człowiekiem!”. Nie chodziło jej o to, aby każdy musiał być najlepszy w klasie. Chodziło o coś znacznie głębszego – aby człowiek nie rezygnował z dobra, prawdy i wysiłku tylko dlatego, że łatwiej jest wybrać drogę najmniejszego oporu.

Rozwijaj swoje talenty.
Każdy człowiek otrzymał coś, czym może służyć innym. Dla jednego będzie to talent do nauki, dla drugiego zdolności artystyczne, sportowe, muzyczne czy organizacyjne. Jeszcze inny potrafi po prostu dobrze słuchać i pocieszyć człowieka, który znalazł się w trudnej sytuacji. Szkoła powinna być miejscem, w którym młody człowiek może te talenty odkrywać i rozwijać.

Dbaj o słowo.
Dla polonistki słowo miało szczególne znaczenie. Anna Jenke uczyła młodzież nie tylko poprawnego posługiwania się językiem, ale również kultury osobistej i odpowiedzialności za to, co mówi się drugiemu człowiekowi. W czasach, gdy tak łatwo zranić kogoś jednym komentarzem czy wiadomością, ta lekcja pozostaje niezwykle aktualna.

Nie przechodź obojętnie obok drugiego człowieka.
Anna potrafiła dostrzegać tych, których inni nie zauważali – ludzi samotnych, ubogich, chorych, a także młodzież przeżywającą trudności. Wrażliwość na drugiego człowieka była jednym z ważnych wymiarów jej życia. Jej słowa: „Do ludzi trzeba iść z duszą bogatą w miłość” nie były dla niej jedynie pięknym zdaniem. Były zasadą życia.

To właśnie dlatego Anna Jenke mogłaby być dla współczesnej młodzieży kimś więcej niż tylko postacią z podręcznika historii czy patronką szkoły. Jej życie pokazuje, że można być wymagającym i jednocześnie pełnym dobroci, można stawiać wysokie wymagania, nie upokarzając człowieka, można uczyć i jednocześnie służyć.

Jej wychowanie było wymagające, ale nigdy nie było pozbawione serca. Wiedziała, że za uczniowskim zachowaniem może kryć się samotność, lęk, brak wiary we własne możliwości albo trudna sytuacja rodzinna. Dlatego prawdziwy nauczyciel nie powinien widzieć jedynie ocen i zachowania. Powinien próbować zobaczyć człowieka. Wspomnienia o Annie Jenke pokazują właśnie taką postawę – potrafiła dostrzec uczniowską samotność, niepewność czy cierpienie i odpowiedzieć na nie obecnością oraz pomocą.

Jej przesłanie pozostaje aktualne także dla rodziców i nauczycieli. Przypomina, że wychowanie nie jest zadaniem jednej osoby. To wspólna odpowiedzialność domu, szkoły, Kościoła i całego środowiska, w którym dorasta młody człowiek, a jego najważniejszym elementem pozostaje osobisty przykład. Nie da się skutecznie nauczyć dziecka dobra, jeśli samemu nie próbuje się nim żyć. Nie da się przekonać młodego człowieka do prawdy, jeśli dorosły sam od niej ucieka.

Anna Jenke była tego świadoma. Sama wymagała od siebie tego, czego wymagała od innych. Jej uczniowie zapamiętali ją jako nauczycielkę, która potrafiła łączyć wymagania z dobrocią, a wiedzę z wychowaniem. Jej autorytet nie wynikał wyłącznie z pełnionej funkcji. Budowała go swoim życiem, a wszystko to miało dla niej ostatecznie jeden cel – prowadzić człowieka ku Bogu. W jej duchowych zapiskach powracało przekonanie, że prawdziwe szczęście i pokój mają swoje źródło właśnie w Nim: „Szczęście, cisza, ukojenie i spokój tylko w Bogu”. Nie oznaczało to ucieczki od codzienności. Przeciwnie – Anna chciała właśnie w codzienności, w pracy, nauce, relacjach z drugim człowiekiem i podejmowanych obowiązkach odnajdywać drogę do Boga. Dlatego szkoła również mogła być miejscem dojrzewania nie tylko intelektu, ale i serca.

Rozpoczął się nowy rok szkolny. Przed uczniami wiele lekcji, sprawdzianów, sukcesów i zapewne także chwil trudniejszych. Przed nauczycielami – kolejne pokolenie młodych ludzi, których powierzono ich trosce. Przed rodzicami – kolejny etap towarzyszenia swoim dzieciom. Może więc warto na początku tego roku zadać sobie pytanie: co pozostanie w młodym człowieku po zakończeniu wszystkich lekcji?

Anna Jenke przypomina nam, że właśnie takie lekcje są najważniejsze. Bo człowiek może zapomnieć datę, definicję czy wzór. Może po latach nie pamiętać wszystkich szkolnych ocen. Ale często przez całe życie pamięta nauczyciela, który w niego uwierzył, wychowawcę, który podał mu rękę, albo dorosłego, który swoim życiem pokazał mu, że warto być dobrym człowiekiem, dlatego słowa Anny Jenke „Trzeba ją umieć podać Wyżej… i Dalej…” nie są jedynie pięknym wspomnieniem dawnej nauczycielki z Jarosławia. Słowa te są zadaniem także dla nas – rodziców, nauczycieli, wychowawców i wszystkich dorosłych, którzy spotykają na swojej drodze młodych ludzi. Z kolei dla uczniów mogą stać się zachętą, by ten nowy rok rozpocząć nie tylko z nowym zeszytem i planem lekcji, ale również z postanowieniem pracy nad sobą. Szkoła może nauczyć wielu rzeczy, ale najważniejszą lekcją pozostaje ta, która pomaga dobrze żyć.

Konrad Peszek     

P.S.

Jeśli chcą Państwo częściej spotykać Annę Jenke i poznawać jej myśl, warto zajrzeć na Facebookowy profil Towarzystwa Przyjaciół Anny Jenke. Powstał on z pragnienia, aby postać Anny, a także jej życie, wiara, działalność wychowawcza i niezwykła troska o drugiego człowieka mogły docierać także do tych, którzy dopiero ją odkrywają.

Na profilu publikujemy nie tylko informacje o działalności Towarzystwa i wydarzeniach związanych z Anną Jenke. W cyklu „Z Anną Jenke w nowy tydzień…” rozpoczynamy kolejne tygodnie od jej słów, zachęcając do krótkiej refleksji i podjęcia konkretnego „zadania domowego” – małego dobra, nad którym można pracować w codziennym życiu. Z kolei w cyklu „Anna Jenke we wspomnieniach…” przywołujemy świadectwa osób, które ją znały i mogły doświadczyć jej obecności, dobroci oraz pedagogicznego talentu. Pojawiają się również fragmenty jej zapisków, fotografie, wspomnienia, informacje o wydarzeniach oraz treści związane z dziedzictwem, które po sobie pozostawiła.

Chcemy, aby ten profil był miejscem, w którym Anna Jenke wciąż może spotykać się z człowiekiem – ze swoim słowem, przykładem i przesłaniem. Wierzymy, że jej myśl nie należy wyłącznie do przeszłości. Wiele z tego, co mówiła o wychowaniu, młodzieży, pracy nad sobą, wierze i miłości bliźniego, pozostaje niezwykle aktualne również dzisiaj. Zapraszamy do odwiedzenia profilu Towarzystwa Przyjaciół Anny Jenke i jego obserwowania. Być może jedno z jej zdań stanie się dla Państwa myślą na cały tydzień.

 

 

 

 

 

 


  • Inne artykuły

    Powrót do Strony Głównej