Wilhelm Pluta urodził się w Kochłowicach na Górnym Śląsku 9.01.1910 r. Po ukończeniu
klasycznego Gimnazjum w Katowicach (1929 r.) wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego
Diecezji Śląskiej w Katowicach i jako alumn tegoż Seminarium studiował na Wydziale
Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Święceń kapłańskich udzielił mu biskup
pomocniczy w Katowicach - Teofil Bromboszcz w dniu 24.06.1954 r. Po święceniach
kapłańskich pracował przez okres sześciu lat jako wikariusz w Bielsku Białej, a następnie
w Kochłowicach i w Chorzowie (parafia św. Antoniego). Od 1942 r. pracował na stanowisku
administratora w parafii Leszczyny (1942-1945), w Koszęcinie (1946-1948), w Lublińcu (1948-1951)
i w Katowicach - Załężu (1951-1956). W 1951 roku biskup katowicki Stanisław Adamski
zamianował go rektorem Seminarium Pastoralnego dla Księży Neoprezbiterów. Celem tego studium,
zalecanego przez pap. Piusa XII, było pogłębienie w młodych kapłanach formacji duchowej i
ascetycznej oraz pastoralnej. O jego bezinteresowności w tym okresie świadczy to, iż z
tytułu pracy organizacyjnej i formacyjnej nie pobierał żadnego wynagrodzenia. Był tytanem
pracy, godził pracę duszpasterską z naukową publikując prace teologiczne i pastoralne.
Jego oryginalny dorobek był zauważany przez specjalistów z KUL. Ma Radzie Wydziału
Teologicznego KUL przedyskutowano sprawę zaangażowania na wykłady - (erygowanej w 1958 r. -
Sekcji Pastoralnej), proboszcza katowickiego - ks. dr W. Plutę. Kiedy miał podjąć zajęcia
na KUL w roku akademickim 1958/59, wycofał się z nich ze względu na nominację biskupią
Ordynariatu w Gorzowie Wlkp., którą przyjął od pap. Piusa XII przez pośrednictwo Prymasa
Polski - Stefana Kardynała Wyszyńskiego dnia 4.07.1958 r. W tym dniu nominację na biskupa
pomocniczego Archidiecezji Krakowskiej otrzymał również docent KUL ks. dr hab. Karol Wojtyta.
Po święceniach biskupich, które przyjął 7.09.1958 r. w katedrze gorzowskiej z rąk prymasa
Polski Stefana Kardynała Wyszyńskiego, pragnął totalnie włączyć się w prace sensu stricto
pastoralne. Biskup W. Pluta w pracy duszpasterskiej był znany z tego, że nigdy się nie
oszczędzał. Jednakże dzięki jego niespotykanej pracowitości w 1955 r. uzyskał na Wydziale
Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego tytuł magistra teologii. Doktorat otrzymał -
również na tym Wydziale - w 1947 r. jako administrator parafii w Koszęcinie. Wielką troską
duchową otaczał alumnów Wyższego Seminarium Duchownego w Gorzowie Wlkp. i w Paradyżu,
gdzie wygłaszał na każdym skupieniu alumnów nauki ascetyczne i formacyjne. Uwrażliwiał
ich szczególnie na troskę o głębokie życie ascetyczne, warunkujące owocne działanie w parafii.
Pełnił odpowiedzialną funkcję przewodniczącego Episkopatu Polski do spraw Duszpasterstwa
Małżeństw i Rodzin (1966-1971). Pod jego kierownictwem sprawy formacji narzeczonych do
sakramentu małżeństwa w Polsce weszły w nową erę.
W rodzinach "Bogiem silnych" widział żywy organizm Kościoła i dynamiczną siłę apostolstwa.
Był rządcą Ordynariatu Gorzowskiego, a od dnia 28.06.1972 r, (bulla papieska "Episcoporum
Poloniae coetus") pełnoprawnym Biskupem diecezjalnym nowo erygowanej Diecezji Gorzowskiej.
Obeznany ze współczesną teologią, był znawcą szczególnie zagadnień życia wewnętrznego.
Uważany był za Ojca kapłanów i przyjaciela alumnów. W dniu 22.01.1986 r. Biskup W. Pluta zginął
w wypadku samochodowym, jadąc do Gubina na spotkanie z księżmi. Bliski jego współpracownik
w Gorzowie Wlkp. a następnie biskup szczecińsko-kamieński i metropolita poznański - abp Jerzy
Stroba (zm. 1999 r.) powiedział w dniu jego pogrzebu (26.01.1986 r.), że "rzeczywistość Boża
była dla niego bardziej realna, aniżeli to co go otaczało". On chodził w obecności Bożej,
kontemplował ją i dlatego też umiał w porę odczytać znaki czasu. Dzięki tej rzadko spotykanej
w życiu umiejętności patrzył na księży - swych najbliższych współpracowników oraz siostry
zakonne i wszystkie osoby konsekrowane - z ogromnym szacunkiem i religijną czcią. W diecezjanach
widział dzieci Boże, którym trzeba dobrych przewodników, aby nie zgubiły się w natłoku
bałamutnych zawirowań myślowych, relatywizmu i permisywizmu moralnego oraz groźnej sekularyzacji
przejawiającej się w spadku praktyk religijnych, zanikającej świadomości grzechu i
nadprzyrodzonej motywacji w konkretnym działaniu. Ojciec Święty Jan Paweł 11 w jednym z
listów do Biskupa W. Pluty napisał charakterystyczne zdania, które oddają znaczenie jego
biskupiej posługi: "Dziękuję Duchowi Świętemu za to, że Biskup Gorzowski jest człowiekiem
wielkiej modlitwy, życia wewnętrznego, nieustającego dojrzewania w łasce. Że czyni to
również przedmiotem swojej pasterskiej troski względem kapłanów i względem wszystkich,
niech cała ta niestrudzona działalność przynosi błogosławione owoce" (Watykan 1.11.1985 r.).
Ojciec Święty Jan Paweł II, który zawsze Pasterza Gorzowskiego darzył ogromnym szacunkiem
za autentyzm jego życia chrześcijańskiego, nawiedził w dniu 2.06.1997 r. jego grób w katedrze
gorzowskiej. Ma płycie nagrobnej umieszczono słowa Biskupa W. Pluty z Listu pasterskiego o
kształtowaniu sumienia (z dnia 25.05.1962 r.): "Człowiek w człowieku umiera, gdy go już dobro
uczynione nie raduje ani zło nie boli". Pamięć niezwykłego Pasterza jest wciąż żywa w sercu
duchowieństwa i wielu wiernych. Trwa modlitwa i przekonanie, że jego wstawiennictwo u Boga
jest skuteczne.